czwartek, 29 września 2016

, , , , , , , ,

Modelka !

Witajcie robaczki !
Dzisiaj kilka słów o mojej drugiej pasji - modelingu ;) 


Oto ja w roli modelki ; ) 
Od małego kochałam zdjęcia, aparat i stawanie przed obiektywem. Jak rosłam zeszło to na drugi plan, ponieważ przychodziło coraz więcej obowiązków.
Szkoła, nauka, testy gimnazjalne, matura, studia.. zawsze w moim życiu było jej dużo, ponieważ na to, żeby coś osiągnąć musiałam dużo pracować. Niestety nie urodziłam się z taką zdolnością jak moja siostra, czyli przeczytanie raz np wiersza i zapamiętanie go w całości. Musiałam siedzieć nad kilka dni nad tym, żeby go zapamiętać.
Ale ciągle gdzieś w mojej świadomości istniała myśl, żeby iść w tym kierunku. 




Rozmawiając ze swoim chłopakiem o tym, stwierdził, żebym spróbowała w tym kierunku. Więc stwierdziłam czemu nie. Zalogowałam się na portalu dla modelek : http://www.maxmodels.pl/
Zamieściłam jakieś prymitywne zdjęcia, żeby po prostu pokazac twarz, jak wglądam. Po kilku chwilach odezwało się do mnie kilku fotografów, z którym jednym umówiłam się już za kilka dni.

Na pierwszą sesję pojechałam ze swoim chłopakiem, a wiadomo na kogo się trafi ? Pierwszy raz więc szczerze mówiąc, troszkę się obawiałam jak to będzie.
Zdjęcia były na zasadzie TFP - Time for pictures / Time for prints (czas za zdjęcia / czas za odbitki)
Można to określić: "pozowanie za zdjęcia" (modelki) i "zdjęcia za pozowanie" (fotografowie). Dzięki temu obie strony mają z tego korzyść. 



Docierając na miejsce zauważyłam, że fotografowie z którymi zawarłam współpracę w to co robią wkładają całe serce, co mi się bardzo spodobało, więc stwierdziłam, że tez dam z siebie wszystko ;)
Robiłam to pierwszy raz, lecz przez obiektywem czuję się jak ryba w wodzie, więc nawet dużo nie musieli mówić co mam robić. Przyznam się, że wcześniej też oglądałam trochę zdjęcia innych modelek, co mogę zrobić, a czego nie robić.

Fotograf miło zaskoczył mnie swoimi słowami , powiedział : "Robisz to pierwszy raz, a jesteś lepsza niż nie jedna, która ma za sobą kilka sesji. Wiesz co masz robić, nie stoisz jak kołek, grasz mimiką, super ".
Wtedy tak się ucieszyłam, bo wiedziałam, że to co pokochałam robić mi się udaje. A to jest bardzo ważne.
Można kochac coś robić, ale nie umieć i tu jest koniec z dalszymi planami w tym kierunku. Np kocham śpiewać, ale nie potrafię więc wiem, że w tym kierunku bym nie poszła. A tu zupełnie coś innego, kocham to robić i mi się udaje. Już wtedy wiedziałam, że to nie jest moja pierwsza i ostatnia sesja ;))


Po trzech godzinach pozowania czas dobiegł końca. Wszystkie pomysły, stroje na zdjęcia zostały wyczerpane.
Fotograf był bardzo miłym i zabawnym człowiekiem, dlatego czas minął szybko  i przyjemnie . Widać było, że zna się na tym co robi. ; ))

Te zdjęcia są to efekty współpracy z jednym fotografem.
Moja kariera się na tym nie zakończyła, ponieważ miałam już kilka innych sesji. Tylko ciężko jest pogodzić pracę z obowiązkami domowymi i modelingiem. Na sesje mam czas tylko w weekend, więc dużo odbyć ich nie mogę . Niestety, a czasami i weekendy odpadają, bo jest coś ważniejszego. Ale po woli, malutkimi krokami i do przodu.
Osatnio trafiła mi się okazja zagrania w filmie. Oczywiście nie jest to wielka rola, tylko malutka kwestia zagrania jako statystka na weselu, ale to już coś.
Na pewno będę robiła zdjęcia na planie filmowym i opisze moje relacje przebywania tam ; )
A teraz wstawię jeszcze kilka zdjęć od tego samego fotografa ; )




A Wy macie jakieś swoje marzenia, które spełniliście ostatnio ?
Czy Wy też lubicie stawać przed obiektywem ? 
Całuski  ; **

Share: