poniedziałek, 27 marca 2017

, , , , , ,

Baikal Herbals - Tonik OCZYSZCZAJĄCY dla cery tłustej i mieszanej

Witajcie kochani!

Ostatnio nie mam na nic czasu, co raz więcej obowiązków, a od kwietnia dojdą jeszcze nowe.
Nie  wiem jak ogarnę to wszystko, pewnie blogosfera zostanie troszkę zaniedbana ;(
Dlatego od razu chcę Was przeprosić za to, że posty pewnie nie będą pojawiały się regularnie, a najbardziej za zaniedbanie Was moi kochani <3 Natomiast obiecuję, że wszelkie zaległości na pewno zostaną nadrobione;)

Baikal Herbals - Tonik OCZYSZCZAJĄCY dla cery tłustej i mieszanej

 Od producenta:

Tonik do twarzy o działaniu oczyszczającym, który jest oparty na ekstraktach roślinnych jeziora Bajkał, skutecznie oczyszcza i wygładza skórę, pozostawia na niej uczucie komfortu i świeżości na cały dzień.
Nagietek i tarczyca bajkalska pomagają wyeliminować zaczerwienienie i podrażnienie, ściągają rozszerzone pory.
Pasternak łagodzi, zmiękcza skórę i ją ujędrnia a leśna mięta uelastycznia.
Dzięki zastosowaniu naturalnych składników aktywnych tonik przywraca naturalną równowagę skóry i ja odżywia.
Nie zawiera parabenów i PEG.

Sposób użycia: Nanieść tonik na wacik i przecierać nim twarz i szyję.
 




 Skład: Aqua with infusions of: Scutellaria Baicalensis Root Extract (extract of Scutellaria baicalensis), Pastinaca Sativa Extract (extract parsnip), Organic Calendula Officinalis Oil (organic calendula oil), Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract (mint extract timber), Organic Spiraea Ulmaria Extract (organic meadowsweet extract), Organic Salvia Officinalis Leaf Extract (organic sage extract); Glycerin, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid (food preservative).




Moja opinia: 

Cena : 13,27 zł

Tonik dostaniemy w plastikowej buteleczce, która jest zrobiona z naprawdę porządnego materiału, ponieważ ciężko jest ją wgnieść. Jest to jej minusem, ponieważ ciężko wydobyć płyn, musimy czekać aż sam wycieknie. 
Przezroczysta ciemna zieleń to barwa buteleczki. W każdej chwili możemy kontrolować ile toniku zostało nam jeszcze do zużycia.
Bardzo prosta szafa graficzna. Nazwa firmowa oraz motyw roślinny.
Zapach jest bardzo przyjemny, co mi się spodobało, ponieważ często w naturalnych kosmetykach jest czuć zbyt mocno rośliny, a wręcz czasami zapach zielska. A tu nie, przyjemny świeży zapach.
Na pewno idealnie przywraca Ph skóry.
Jeśli chodzi o samo działanie produktu, tu aż tak do końca wniebowzięta nie jestem.
Mogę od razu Wam napisać , że jak dla mnie jest takim średniaczkiem. Zaskórników, ale niestety nie rusza, na pewno ich nie zmniejsza. Ewentualnie może hamować namnażanie nowych - dobre i to.
Na pewno skóra jest fajnie odświeżona. Zauważyłam, że tonik potrafi zahamować wydzielanie sebum, co jest bardzo istotną kwestią. Bynajmniej przy mojej tłustej skórze.
Natomiast nie wysusza jej za bardzo. Pozostawia dobrze nawilżoną. 
Miałam wiele zaczerwienień na twarzy, tu akurat sobie nie poradził.
Jego plusem jest wydajność, mam go już bardzo długo i jeszcze nie zużyłam pół buteleczki.

Skończę ten tonik, ale ponownie po niego nie sięgnę. Miałam więcej sprawdzonych, do których wole wrócić albo przetestować nowy. 

Na dziś to koniec.
Dobrej Nocy i buziaki dla Was ;) 


Share:
Read More

czwartek, 23 marca 2017

, , , , ,

Zsokowani Amely Greeven , Eric Helmes od Wydawnictwa Illuminatio

Witajcie robaczki!

Dziś przychodzę do Was z nietypowym postem.
Po raz pierwszy piszę dla Was recenzję książki.


Na początku chciałabym Wam powiedzieć kilka słów o wydawnictwie od którego otrzymałam książkę.
Jest to wydawnictwo Illuminatio. Są młodą oficyną, która powstała w 2008 r.

Tematyka książek :
  • ezoterykę: magia, rozwój duchowy, anioły i medycyna naturalna,
  • literatura dla młodzieży,
  • poradniki dotyczące zdrowego odżywiania i odchudzania
  • poradniki motywacyjne o nauce osiągania sukcesu,
  • Wydawnictwo jest też wyłącznym polskim wydawcą bestsellerowej serii książek Cesara Millana, znanego jako Zaklinacz Psów.

Książkę, którą od nich otrzymałam to Zsokowani, której autorem jest Amely Greeven, Eric Helms.


Jest to książka ukazująca 3-fazowy program wprowadzający soki do Naszego życia.
Na początku jest wprowadzenie, które opisuje co daje regularne picie soków. 
 Wypowiada się kilka osób  jak zmieniło się ich życie po tym jak zaczęły stosować soki.
Książka ukazuje jak soki potrafią wpłynąć na Nasz organizm, jak dodają nam energii oraz oczyszczają organizm. Pokazuje, że warto je pić. Książka jest tak napisana, że po przeczytaniu kilku stron miałam ochotę biec i zrobić sok.

Znajdziemy w niej słownik, który bardzo dobrze rozjaśni Nam wiele terminów.
Będą to np : enzymy, witaminy, minerały oraz inne. Dowiedziałam się wiele informacji o których tak naprawdę nie miałam pojęcia.

Książką daje wiele rad, cennych informacji, które przydadzą się w codziennym życiu. Mówią o cukrze, który szkodzi. Dlaczego tak jest i jak go najlepiej zastąpić.
Fajnie, że jest podana informacja o "pseudosokach". Napisane jest tu jak je rozróżniać, ostrzega nas, że wiele firm, będzie pisało, iż jest to zdrowy, świeży sok, gdzie rzeczywiście jest zupełnie inaczej. 

Wyjaśnia nam jak ważne jest stosowanie zieleniny. Opisuje jak powinniśmy przygotować się do jego spożywania, ponieważ wiadomo, że zbyt smaczne to na pewno nie jest.

Fajne jest to, że książka nie skupia się tylko na radach odnośnie soków, ale przekazuje nam ważne informacje odnośnie urządzeń do soków. Sugeruje jaki lepiej wybrać. Na prawdę bardzo pomocna.

Tak jak wcześniej napisałam, książka składa się z 3 faz, które przygotowują Nas do częstszego picia soków oraz picia soków z coraz większą ilością zieleniny.
Na pewno każdy wie, że ciężko zacząć pić zieleninę, ponieważ w smaku nie jest przepyszna. Dlatego ta książka nas do tego przygotuje.
W pierwszej części przygotowanie soków nie wymaga dużej ilości składników oraz długiego przygotowania. W pierwszej fazie opisane są podstawowe składniki smoothies oraz zostają szczegółowo opisane. Napoje są dość słodkie, żeby nas nie odstraszyć. Soki będą zawierały 30% zieleniny. 

W tej części mamy bardzo wiele przepisów na pyszne i zdrowe soki.
Wiele z nich zrobiłam sama i powiem, że jak na początek to mi smakowały. 


Tu podaje Wam dwa przykładowe przepisy na soki z 1-ej fazy.
Książa podzieli się z Nami wiedzą na temat  każdego owocu bądź warzywa. Co daje nam ich stosowanie , jakie mają właściwości.
Przepisy są świetne, połączenie warzyw wraz z owocami, aby smak był znośny.
Dodatkowo znajdzie się temat odnośnie picia wody z dodatkiem owoców lub ziół.



W drugiej fazie poznamy więcej wartościowych warzyw zielonych. Zaczniemy przyzwyczajać podniebienie do nowych smaków. W tej części nauczymy się przygotowywać bardziej wartościowe smoothies. Mamy okazję wyeliminować ze swojego żywienia  diety paczkowane, słodzone, słone przekąski. Znajdziemy tu 50 % zieleniny.
Zaczniemy po woli poznawać nowe owoce oraz warzywa - w sumie to już je znamy aczkolwiek poznamy je od strony ich wartości. Dowiemy się co daje nam dodanie np oleju kokosowego czy konopi, a nawet kokosa.

 

Faza trzecia oraz ostatnia. Tu mamy 90 % zieleniny, ale nie będzie nam to przeszkadzało, bo pokochamy te smaki.

 
I kolejne smaczne soki, a co najważniejsze WARTOŚCIOWE !


I tak oto dobrnęłam do końca.

Ominęłam wiele waznych informacji, ale inaczej nie mogłam, ponieważ pojawiła by się druga książka. Mogę Wam powiedzieć, że jeśli chodzi o zawartość książki jest idealna!
Tak jak wcześniej wspomniałam, wiele ciekawych , ważnych oraz przydatnych informacji.
Stosując się do ich zasad, pijąc soki zauważymy poprawę swojego ciała. Swojej kondycji. Będziemy lżejszy, zauważymy , że mamy więcej siły , jesteśmy mniej zmęczeni.
Zmęczenie niestety bardzo często mnie dopadało. Bardzo to przeszkadzało, ponieważ nie potrafiłam się w 100 % realizować. Przyjeżdzając z pracy myślałam o tym kiedy położę się spać. Zaczęłam ćwiczyć i pić soki moje zmęczenie zniknęło, owszem czasami się pojawia , ale nie co dziennie. Czuje się lepiej na duchu oraz na ciele.
Tą książkę chcę polecić wszystkim osobom, dla których zdrowie jest bardzo ważne. Dla osób, które mają problemy żywnościowe, dla osób które chcą się zdrowo odżywiać bądź stracić kilka kg.

Nie dość, że wszystko jest napisane bardzo przejrzyście to na dodatek oprawa graficzna jest cudowna. Wiele świetnych zdjęć tylko i wyłącznie zachęcających do działania.


W pierwszej kolejności chciałam podziękować
www.vivante.pl
 za możliwość współpracy.
A was kochani zachęcam do zajrzenia na ich stronę. Znajdziecie tam wiele książek, które Was zainteresują. Po za tym książki te są w bardzo przyzwoitych cenach. Organizowanych jest wiele obniżek, przecen, które tym bardziej zachęcają do kupna.

Muszę jeszcze powiedzieć, że zostałam obsłużona na najwyższym poziomie i wiem, że podchodzą tak do każdego. To czysta przyjemność móc nawiązac współpracę z Wydawnictwem, które potrafii tak podejść do klienta. 

Ps. jeśli chcecie jakieś przepisy na soczki - piszcie , służę pomocą ; )
Share:
Read More

wtorek, 21 marca 2017

, , , , , ,

Gąbeczka Konjac Sponge - Yasumi

Witajcie kochani !

Od dawna miałam napisać Wam o gąbeczce Konjac, którą kupiłam. W końcu przyszedł ten czas.

Yasumi - Bamboo Charcoal Konjac Sponge -
Gąbka Konjac z bambusem dla skóry trądzikowej

Od producenta:
Gąbka Konjac powstała z korzenia rośliny o nazwie konjac znanej i cenionej w Japonii od ponad 1500 lat. Jej włókna mają naturalne właściwości nawilżające i oczyszczające oraz delikatny odczyn zasadowy. Dzięki nim gąbka przywraca skórze jej optymalny poziom pH oraz z łatwością usuwa z niej wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Unikalna struktura włókien Konjac delikatnie i przyjemnie masuje skórę podczas mycia, stymulując przy tym regenerację naskórka i pobudzając krążenie krwi. Bez potrzeby korzystania z dodatkowych substancji myjących i oczyszczających, gąbka pozostawia skórę świeżą, czystą, miękką i gładką.

Dzięki dodatkowi bambusa gąbka doskonale sprawdza się w pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i ze skłonnością do powstawania zmian trądzikowych. Łagodzi podrażnienia, nawilża, działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie, ograniczając ilość bakterii odpowiedzialnych za powstawanie trądziku. Dokładnie oczyszcza skórę ze wszystkich zanieczyszczeń i delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka. Regularnie stosowana pomaga też zredukować ilość zaskórników i odtyka zatkane pory skóry. Dzięki odczynowi zasadowemu gąbka przywraca skórze naturalne pH i zapewnia jej pełen komfort. 


Działanie:
- dokładnie oczyszcza skórę
- złuszcza martwe komórki naskórka
- odblokowuje pory
- reguluje poziom sebum
- redukuje ilość zaskórników

Zalety:
- naturalna gąbka z korzenia rośliny Konjac
- nie zawiera dodatków chemicznych, konserwantów i barwników
- w 100% biodegradowalna
- ma odczyn zasadowy – przywraca skórze odpowiednie pH
- nie wymaga stosowania kosmetyków myjących i oczyszczających
- zawiera dodatek bambusa o właściwościach antyseptycznych i antybakteryjnych
- odpowiednia do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i ze skłonnością do powstawania zmian trądzikowych





Moja opinia:

 Byłam bardzo ciekawa tej gąbeczki, ponieważ słyszałam o niej wiele dobrego. Zastanawiałam się czy są to tylko przechwałki czy rzeczywiście prawda. Jak zobaczyłam ją w drogerii internetowej nie zastanawiałam się ani chwili tylko wrzuciłam ją do koszyka. Jedynie nad czym się zastanawiałam to jaką wybrać. Tak jak wiecie miałam przez pewien czas problemy ze skórą, dlatego wybrałam gąbeczkę do skóry trądzikowej. Chciałam się pozbyć krost, które szpeciły moją twarz. Na początku stosowałam samą gąbeczkę konjac ale nie zauwazyłam, żadnej poprawy. 
Dlatego wpadłam na pomysł, że będę myła nią buzię nakładając na nią np żele do twarzy i tu mój pomysł okazał się strzałem w 10.  Dzięki gąbce żel czy mydło fajnie się pieniło i lepiej czyściło twarz . Skutkowało to tym, że łatwiej było mi się pozbyć moich nie doskonałości.
Próbowałam robić nią peeling, natomiast tu nie zdała egzaminu, ponieważ wszystko wsiąkło w gąbkę zabierając wszelkie drobinki peelingu. Dlatego efekt pozbycia się zrogowaciałej skóry nie pojawił się.
W następnej kolejności używałam jej do zmywania maseczek oraz glinek położonych na twarz i tu też super. Mycie było szybsze oraz bardziej komfortowe.

Bardzo polubiłam się z tą gąbeczką i wiem, że kupię następną. Może dałam jej za krótki czas do sprawdzenia się samej, ale to nie ważne, ponieważ idealnie współgra z innymi kosmetykami i wtedy efekt jest podwójny.

A Wy kochani ją znacie ? Co o niej uważacie ?
Share:
Read More

sobota, 18 marca 2017

, , , , ,

L'biotica Biovax Caviar -oleje Indyjskie Moringa i Tamanu - odżywczy oleo-krem do włosów

Witajcie !


Dziś kochani przychodzę do Was z recenzją pewnego kremu do włosów.
Miałam ten post napisać przed świętami i to Bożego Narodzenia, ale po prostu zapomniałam o nim ;(


L'biotica Biovax Caviar -oleje Indyjskie Moringa i Tamanu - odżywczy oleo-krem do włosów

Od producenta : 


Sposób użycia :Zależnie od rodzaju włosów, ich potrzeb i wymagań, możesz stosować Oleokrem  na dwa sposoby. Na umyte, wilgotne włosy :delikatnie wmasuj Oleokrem w pasma i końcówki, omijając nasadę. Na włosy suche : nałóż niewielką ilość OleoKremu na pasma i końcówki , omijając ich nasadę, aby ujarzmić puszenie się, wygładzić i nabłyszczyć włosy, zabezpieczając końcówki przed rozdwajaniem.


Moja opinia :

Oleo Krem znajdziemy w plastikowym opakowaniu. Kolor czarno złoty. Kolory świetnie się ze sobą komponują. Widać po opakowaniu, że jest wart uwagi.  Na odwrocie zamieszczone są wszelkie najważniejsze informacje, która zamieściłam wyżej na zdjęciach.
W opakowaniu jest 125 ml produkt, uważam , że jak za ok 15 zł to jest go dużo. Po za tym jest bardzo wydajny.
Po wyciśnięciu produktu możemy zobaczyć jego barwę, która jest biała.
Od razu możemy poczuć piękny zapach - troszkę słodki, aczkolwiek nie jest przesadny, także pokochają go nawet osoby, które nie przepadają za słodkimi zapachami. Mogę powiedzieć, że zapach jest słodko , świeży.
Konsystencja idealna do nałożenia na włosy. Wystarczająco zbita, aby było można nałożyć na włosy bez obawy, że coś spadnie z ręki bądź z włosów jak zaaplikujemy na nie oleokrem. Po za tym jest lekka. Dzięki temu nie obciąża włosów. 
Używałam go oczywiście na dwa sposoby i zakochałam się w nim obłędnie <3

Włosy się nie elektryzują. Spuszone końcówki zostają wygładzone oraz miękkie. Tylko szkoda,  ze nie działa regenerując ich na przyszłość.  Poprawę widzimy jak go nałożymy. Natomiast nie zauważyłam, żeby kondycja ich się poprawiała, raczej działa tylko tymczasowo.
Zauważyłam również blask włosów jak go nałożyłam. A to fajnie, ponieważ bardzo często do tego dążyłam a z nim się to udało.
Bardzo szybko wchłania się w włosy. Po za tym nie są obciążone oraz posklejane, jak to bywało z takimi kosmetykami.

A mogłam go przetestować dzięki : 













Share:
Read More

czwartek, 16 marca 2017

, , ,

Tysiące case'ów na Twój telefon od Trendmania !

Witajcie , witajcie !


Ostatnio kupiłam sobie Iphone'a. Chorowałam na jego punkcie już od dłuższego czasu. Kombinowałam, żeby kupić go troszkę taniej, bo jednak kosztuje sporo.
Oglądałam wiele ogłoszeń, aukcji, pisałam do wielu osób w tej sprawie. Po za tym szukałam opinii czy warto jest go kupić. Kasa jest spora, ale większość ludzi mi go polecała. Po za tym miałam na niego wielkie parcie, a jak mi się coś marzy to muszę to mieć.
Wszystko liczyłam, kalkulowałam i w końcu stwierdziłam, że lepiej jest kupić nowy telefon, gdzie będę miała na niego gwarancję.
Wolałam dać troszkę więcej, ale kupić go z gwarancją, gdzie zabezpieczała by mnie przed ewentualnością, że coś się z nim stanie. 

Oczywiście w tych czasach nie obędzie się bez case'ów.  Po pierwsze jest to ochrona naszego telefonu przed uszkodzeniami, obdrapaniem, spadkiem. Dzięki nim telefon zostaje dłużej w nienaruszonym stanie.

Ostatnio miałam możliwość nawiązać współpracę z :


" Trendmania to wizja. To patrzenie na rzeczywistość w pomysłowych i kolorowych barwach. To miejsce dla nowoczesnych i modnych produktów - wymyślonych i dobranych przez zespół poszukiwaczy innowacji i stylu."

Jeśli wejdziemy na ich stronę znajdziemy tam wiele opcji dla naszych telefonów. Mogła bym powiedzieć, że możemy je rozpieścić.
Znajdziemy tam obudowy :
  • z nadrukiem
  • z ruchomym płynem
  • transparentne 
  • 3D
  • 3D z nadrukiem
  • wyjątkowe
  • z własną grafiką
  • otwierane
  • skórzane etui z nadrukiem


Firma posiada również inne akcesoria do telefonów :

  • szkło ochronne na wyświetlacz
  • słuchawki
  • akcesoria elektroniczne 
  • obiektywy 
  • myszy bezprzewodowe
  • etui na telefon do biegania
  • power banki



Na Trendmania.pl znajdziemy obudowy z nadrukiem dostępne już za 39,99 zł !!



Zdjęcie powyżej pokazuje jaki typ obudowy wybrałam.
Wybieranie zajęło mi bardzo dużo czasu, ponieważ ich asortyment jest tak duży , że ciężko zdecydować co nam się bardziej podoba. Na jeden stronie jest kilka propozycji i wiele z nich wpadło mi w oko. Najchętniej kupiło by się kilka na raz.

Oczywiście to bardzo dobrze, ponieważ każdy znajdzie tam coś dla siebie. 


Od producenta:

Obudowa jest wyjątkowo smukła, lekka, ale bardzo stabilna i ergonomiczna, zabezpieczy Twój telefon przed uderzeniem, wilgocią, kurzem i zabrudzeniem.Wierzchnia część nakładki wykonana jest z odpornego na ścieranie aluminium, które łączy się z korpusem z  tworzywa sztucznego. Całość tworzy obudowę, która idealnie dopasowuje się do kształtu Twojego smartfona.

Obudowę znajdziemy w dwóch wariantach - twardej oraz miękkiej, ja wybrałam twardą.

Na początku powinnam wspomnieć o czasie realizacji oraz dostarczenia paczuszki z case'm. Jak już zdecydowałam się na konkretny wzór, dałam znać i wysyłka została dokonana w ciągu 24 h , a obudowę dostałam do dwóch dni. Czas realizacji bardzo szybki. Żyjąc szybkim tempem jest to znacznym plusem.

Obudowa wykonana jest z porządnego materiału. Mając go już ponad tydzień nie ma na nim żadnego zadrapania. Wygląda jakby dopiero została nałożona. Przy innych obudowach miałam problem, że gdzieś dotknęłam, gdzieś położyłam, przesunęłam i zaraz pojawiały się ryski. Wtedy musiałam zmieniać obudowę i znowu trzeba by było wydawać kasę.

Bardzo łatwo się zakłada i tak samo jest ze zdejmowaniem.

Telefon niestety, ale kilka razy spadł mi na podłogę i nic się z nim nie stało. Także nie dość , że telefon będzie wyglądał zjawiskowo to na dodatek chroni go przed uderzeniem.

Dzięki  case'om możemy pokazać swój prawdziwy charakter oraz wyróżniać się wśród innych. Gwarantuje, że jeżeli ktoś zobaczy Twoją nową obudowę będzie pytał się gdzie ją kupiłaś. Wzbudzisz nią zainteresowanie wśród innych.

Obudowy dostaniemy na każdy rodzaj telefonu. 

Świetne obudowy oraz akcesoria do telefonów kup na trendmania.pl

Na pewno nie pożałujesz ! Zapraszam na ich stronę kochani <3


Dziękuje firmie za zaufanie oraz możliwość współpracy ;)
Share:
Read More

wtorek, 14 marca 2017

, , , , , ,

Pomadki Delia Matt & Long Lasting Liquide Lipstick



Cześć i czołem robaczki!

Nie wiem czy wiecie, ale w ten weekend w Warszawie na Marsie były targi kosmetyczne Beauty.
Na pewno nie muszę tłumaczyć co to jest ;)

Oczywiście wybrałam się tam. Zorganizowałyśmy to tak, aby nie iść na zajęcia na uczelni , a w ramach tego wybrać się na targi. Dostaliśmy pozwolenie więc poszłyśmy i miło spędziłyśmy czas. Natomiast kolejki były ogromne, aby się do czegoś dostać było trzeba czekać około 10 minut. Wcale nie żartuje ;) Oczywiście coś tam sobie zakupiłam, ale pokażę innym razem;)


Matowe pomadki to ostatni hit. Każdy chce je mieć i chyba każdy pokochał je u siebie na ustach. Matowe pomadki o których chcę dziś napisać są od firmy Delia. Nie mogło być inaczej, ponieważ ta firma wypuszcza na rynek same cudowności. 


Dziś chcę Wam pokazać cudowne pomadki, które dostałam od Delii.



Od producenta:
  • Gwarantuje intensywnie matowy efekt.
  • Jest bardzo trwała, utrzymuje się na ustach do kilku godzin - bez poprawiania!
  • NIE ZOSTAWIA ŚLADÓW! 
  • Nie wysusza ust.
  • Ma oryginalne, stylowe opakowanie - doskonały drobiazg do torebki!
  • Ma przyjemny, delikatny zapach.
  • Twój ulubiony kolor nie jest oznaczony zwykły numerkiem, ale imieniem jednej ze światowych ikon stylu - już nigdy się nie pomylisz :)


    Matt & Long Lasting Liquide Lipstick 6 Marylin




Matt & Long Lasting Liquide Lipstick 1 Bridge
 






Matt & Long Lasting Liquide Lipstick 2 Audrey





Moja opinia:

Matowa, trwałą płynna pomadka do ust, to najnowsze osiągnięcie technologiczne w makijażu Delia Cosmetics.Pomadka zamiast numerków odcieni oznaczona jest imionami popularnych gwiazd filmowych. Łącznie możemy znaleźć 6 różnych odcieni.

Cudowne opakowanie to pierwszy walor tych pomadek. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak typowa pomadka w sztyfcie, natomiast jest to złudzenie, ponieważ po odkręceniu ukazuje nam się pędzelek do nakładania pomadki.
Średnia wielkość opakowania pomadki idealnie nadaje się na podróż, ponieważ w torbie nie zajmie zbyt dużo miejsca.

Dzięki aplikatorowi łatwo możemy nałożyć pomadkę na usta i to dość równomiernie, ponieważ pomaga nam w tym skośny pędzelek.

Świetna pigmentacja! Po pierwszym nałożeniu zakrywa całe usta.

Zapach przyjemny dla nosa.



Zacznę od tego, że uwielbiam te pomadki z kilku względu. Pierwszy aspekt to trwałość pomadek. Jedząc, pijąc pomadki potrafią utrzymać się na ustach nawet ok 5 godzin. To cudowne, nie trzeba przejmować się i ciągle zerkać w lusterko czy pomadka się trzyma. A ja uwielbiam mieć podkreślone usta, a nawet mam na tym punkcie małego bzika.

Kolejna sprawa - nie wysuszają ust. Niektóre matowe pomadki mają to do siebie, że potrafią wysuszyć usta, które później jest trudno doprowadzić do odpowiedniego stanu. W tych nic takiego się nie dzieje. Usta pozostają w takim stanie jakie były przed nałożeniem pomadki.

Jeśli mamy popękane skórki to je nam podkreśli , ale jest to i w przypadku innych pomadek. Dlatego moja mała sugestia- przed nałożeniem jakiejkolwiek pomadki, zróbmy peeling ust i pozbądźmy się niechcianych skórek.


Jestem nimi zachwycona. Mieć je na ustach to czysta przyjemność. Idealnie podkreślone usta nadają Nam kobietom odpowiedniego wyrazu. Subtelność i drapieżność w jednym.



Share:
Read More

środa, 8 marca 2017

, , , , , ,

Bioetiq - peelingujący żel pod prysznic - totalny hicior!

Dziś jest piękny dzień !
Nasz dzień ! Dzień Kobiet !

Z całego serca życzę Wam kochane,abyście codziennie były traktowane jak prawdziwe królewny, a nie tylko od święta. Uśmiechu na  twarzach oraz mniej strapień i obowiązków, które spadają na Nasze głowy.
Dopiero jak dorosłam tak naprawdę zobaczyłam co to naprawdę znaczy być kobietą. Jest to robienie tysiąca rzeczy naraz, myślenie o tym co jeszcze trzeba a zrobić  i ciągłe rozwijanie siebie.Męczące, ale zarazem piękne. Nas kobiet nikt nie zastąpi ! Buziaki ;*

Pielęgnacja ciała, a co jeśli można połączyć pielęgnację i do tego rozkosz i relaks ?
Idealne połączenie - pożyteczne z przyjemnym. To wszystko jest możliwe. 
A przecież my kobiety powinnyśmy oddać się chwili rozkoszy choćby pod prysznicem, kiedy ten czas naprawdę mamy wyłącznie dla siebie. 

To wszystko jest o czym wspomniałam wyżej jest możliwe.
Pod prysznicem możemy znaleźć chwilę dla siebie i to naprawdę przyjemną. Dać ponieść się fantazji oraz się odprężyć.

A to wszystko dzięki :

BIOETIQ – GOLD BALTIC AMBER

Jest to naturalny , peelingujący żel do mycia z bursztynem bałtyckim - Hypoalergiczny


Od producenta :
Naturalny, hipoalergiczny peelingujący żel do mycia ciała zawiera drobinki naturalnego bursztynu bałtyckiego, które usuwają martwy naskórek i poprawiają krążenie.
Bogactwo mikroelementów zawartych w bursztynie oraz jego znane od tysięcy lat energetyzujące , antyoksydacyjne i bakteriobójcze właściwości sprawiają, że doskonale odżywia on i regeneruje skórę.
Energetyzująco -dotleniający peeling ciała z drobinkami bursztynu powoduje, ze skóra odzyskuje jędrność i gładkość.
Zawartość składników naturalnych – 96 %
Produkt nie zawiera: SLS, SLES, barwników, parabenów, PEG !!!




Od producenta cnd : 
Kosmetyki z bursztynem przeznaczone są dla cer dojrzałych, suchych, zmęczonych, wymagających intensywnej rewitalizacji i zasilenia energetycznego. Kosmetyki zawierające bursztyn poprawiają nawilżenie i natłuszczenie skóry, powodują wzrost jędrności i elastyczności skóry. Wyraźnie zmniejszają szorstkość skóry i głębokość zmarszczek. Aktywność bursztynu doskonale regeneruje skórę zmęczoną, pobudza jej metabolizm, zapobiega tworzeniu się wolnych rodników.


Skład INCI:


























Moja opinia :

Produkt znajdujemy w plastikowym opakowaniu. Jest całe przezroczyste, a z przodu oraz z tyłu są etykietki mówiące nam z czym mamy do czynienia. Przednia etykietka jest bardzo wyrazista, ponieważ od razu odwołuje nas do bursztynu, więc nie trudno się domyśleć, że będzie to z nim związane. Estetyczne opracowanie graficzne, przyciągające wzrok.
Zamknięte białą nakrętką, gdzie produkt wydobywamy wciskając jedną część, a druga wraz z dziurką wychodzi na wierzch i tędy wydostaje się produkt.
Konsystencja jest dość rzadka, miło rozprowadza się na ciele. Posiada w sobie malutkie drobinki peelingujące. Jest ich sporo natomiast są bardzo małe.
Kolor rzeczywiście przypomina bursztyn. A jak pachnie ... mmmm
Ciężko jest mi ten zapach do czegoś porównać, natomiast jest słodki - a takie właśnie lubię.

Nie miałam jeszcze nigdy żelu pod prysznic , który jest połączony z peelingiem. Myślę, że to fajna sprawa, bo jeśli nie mamy czasu na oddzielny peeling myjąc się tym żelem załatwiamy sprawę złuszczania martwego naskórka bez zwiększania czasu pobytu w łazience. Dobra sprawa, kiedy chcemy  aby skóra wyglądała świeżo i gładko, a nie mamy czasu na mycie się oddzielnym żelem a później jeszcze peelingowania ciała. Tu robimy dwa w jednym.

Stosuje go już od kilku dni co dziennie. Pierwszą rzeczą na którą zwróciłam uwagę jest to, że po wyjściu nasza skóra jest super gładka. Jak najbardziej nasz martwy naskórek zostaje usunięty.
Uwielbiam dotykać ciała po tym peelingującym żelu, ponieważ jest takie miłe w dotyku, powiedziałabym, że nawet stało się o wiele miękksze.
Po za tym od razu widać, że nawilżenie skóry również wzrosło. Moja skóra jest na ogół sucha, więc różnica dla mnie była od razu widoczna. Stosując go regularnie przez tydzień nie używałam żadnych dodatkowych balsamów,ponieważ nie musiałam . Idealnie poradził sobie z odpowiednim nawilżeniem.

Dodatkowym atutem jest to, że jest wydajny. Żele wykorzystuje bardzo szybko. Zanim zdążę się obejrzeć muszę kupować nowy. A tu korzystam z niego ponad tydzień i nie zmarnowałam nawet 1/3 opakowania.

Peelingujący żel kosztuje ok 29 zł. Może nie jest to mało jak za żel, natomiast jeśli chodzi o mnie na pewno kupię go ponownie. Spełnił wszystkie moje oczekiwania, nie zawiodłam się nim. Pod każdym względem jest dla mnie super.
To mój totalny hicior!!


Jeśli zainteresował Was tak samo jak mnie zapraszam na stronę : bioetiq.com/pl
Tu znajdziecie więcej informacji o firmie oraz o ich kosmetykach.

Wspomnę, że jest to Polska firma. Wspierajmy więc swoich!

Dziękuje firmie za możliwość przetestowania tego cudeńka i zaufanie :

Share:
Read More

poniedziałek, 6 marca 2017

, , , , , ,

EcLac -"niby" głęboko oczyszczający scrub do twarzy

Witajcie robaczki ;)

Zastanawiałam się czy znajdę dziś czas dodać dla Was post! Ale oto jestem, nie mogło mnie zabraknąć.

Chcę Wam wszystkim podziękować za to, że jest tu Was ze mną coraz więcej. To stanowi dla mnie ogromną motywację. Moje serduszko cieszy się kiedy widzę, że wchodzicie i czytacie moje posty bądź choć tylko oglądacie.
Dziękuje za każde słowo napisane pod postem , pod recenzją jest mi naprawdę niezmiernie miło;*
Komentujcie , śmiało piszcie to co naprawdę uważacie <3


EcLab - Głęboko oczyszczający scrub do twarzy dla cery tłustej i problematycznej
Od producenta :
Scrub do twarzy na bazie organicznego ekstraktu z irysa oraz masła shea z pestkami moreli i granatu zapewnia tłustej i problematycznej skórze czystość, gładkość i miękkość. Dzięki ekstraktom z irysa i imbiru scrub oczyszcza skórę, zwęża pory, wspomaga regulowanie nadmiaru sebum i działa przeciwzapalnie. Przy okazji wykazuje też działanie przeciwzapalne i nawilżające, łagodzi podrażnienia i poprawia elastyczność skóry. Pestki moreli i granatu usuwają ze skóry martwe komórki naskórka, dotleniają ją i wspomagają jej regenerację, a masło shea zapewnia jej miękkość i gładkość, chroni przed działaniem czynników zewnętrznych, odżywia i wspomaga jej naturalne procesy naprawcze. Scrub jest bardzo łagodny dla skóry, nie narusza jej naturalnej bariery ochronnej i wspomaga jej codzienną pielęgnację.

Działanie:
- usuwa martwy naskórek
- oczyszcza i odtyka pory
- zmiękcza i odżywia skórę
- łagodzi podrażnienia
- wspomaga regenerację skóry

Zalety:
- 99% składników pochodzenia naturalnego
- nie zawiera SLS i SLES, parabenów, olejów mineralnych, PEG-ów, syntetycznych barwników i silikonów
- łagodny dla skóry
- odpowiedni do pielęgnacji cery tłustej, mieszanej i problematycznej

Sposób użycia: Niewielką ilość produktu nanieść masującymi ruchami na wilgotną skórę twarzy, następnie zmyć ciepłą wodą. Stosować 2-3 razy w tygodniu. Tylko do użytku zewnętrznego.



Skład: Aqua, Organic Iris Extract, Organic Zingiber Officinale extract, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Armeniaca Seed, Caprylic/capric Triglycerides, Cetearyl Alcochol, Glycerin, Punica Granatum Seed Oil, Glyceryl Stearate, Xanthan Gum, Perfume, CXitric Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcochol.


Moja opinia:
Barwa produktu jest jasno brązowa z widocznymi czarnymi drobinkami.
Konsystencja jest rzadka, troszkę jak dla mnie za rzadka, ponieważ trzeba szybko nałożyć na buzię i od razu zacząć masować, aby produkt przyczepił się do naszej skóry i się na niej utrzymał. Jak robiłam to w spowolnionym tempie produkt niestety, ale potrafił spaść.
Działanie peelingu jest oczywiście najważniejsze. Co do takich kosmetyków, mam bardzo duże wymagania. 
Na stronie na której zamawiałam peeling pisało, iż jest on gruboziarnisty. Natomiast uważam, że przy gruboziarnistym to nawet nie stał. Kocham wszelkie scruby, ale moje serce skradły gruboziarniste. Mało ziarnistych nawet nie kupuję, ponieważ są dla mnie za lekkie. Czytając myślałam, że właśnie spotkam się z typowym zdzieraczem, lecz niestety się rozczarowałam.Tak naprawdę drobinki w peelingu są mega malutkie oraz jest ich niewiele. Po rozprowadzeniu na twarzy możemy  je nawet policzyć.
Oczywiście scrub fajnie usuwał zrogowaciały naskórek zostawiając skórę delikatną i przyjemną w dotyku, ale na tym kończy się jego działanie.
Kupując go najbardziej zależało mi na tym, aby likwidował zaskórniki , ale nic takiego się nie stało. Bacznie przyglądałam się im przed myciem oraz po myciu i żadnej różnicy nie zauważyłam.
Łagodzenie podrażnień oraz regeneracja skóry o których mówi producent tak naprawdę to zwykła ściema. Moja skóra była idealna do tego aby to sprawdzić. Po użyciu peelingu nic się zmieniło na twarzy. Także raczej to zwykły chwyt marketingowy, któremu oczywiście się  dałam . Ale warto było się przekonać na własnej skórze.

Czy kupię go ponownie ? Raczej nie . 

Buziaczki ;*
Share:
Read More