wtorek, 27 czerwca 2017

, , , , , ,

LC+ Maska złuszczająca do stóp

Witajcie perełeczki


Nadeszły piękne dni. Słoneczko wysoko świeci. Czasami jest jakiś wiatr, ale w końcu można wyciągnąć klapki, sandały.
No właśnie, ale czy możemy to zrobić ? Zadbałyśmy wcześniej o swoje stopy.
Podczas zimy nie sa pokazywane, dlatego też nie przywiązujemy do nich uwagi, natomiast jesli przychodzi wiosna, lato to wtedy zwracamy na nie uwagi. W sumie nie tylko my, ponieważ ludzie automatycznie patrzą na Twoje stopy rozmawiając z Tobą. Dlatego powinniśmy o nie zadbać.

Po zimie skóra na piętach mogła zgrubieć. Dlatego trzeba z nią coś zrobić.
Oczywiście możemy stosować peelingi na stopy oraz opracować je frezarka czy też tartką do stóp. Ale jest też o wiele wygodniejszy sposób czyli skarpetki złuszczające. 

Ostatnio dzięki Only You miałam możliwość ich przetestowania.

Od producenta :

Intensywna pielęgnacja przesuszonej i spękanej skóry stopy.
Profesjonalny zabieg do domowego użycia. Preparat do intensywnej pielęgnacji przesuszonej i spękanej skóry stóp stanowiący alternatywę dla zabiegów stosowanych w zabiegach kosmetycznych. Innowacyjna formuła z wysoką zawartością kwasu glikolowego, cytrynowego, salicylowego oraz mocznika gwarantuje dokładne złuszczenie zrogowaciałej, stwardniałej skóry. Po dokładnym procesie złuszczania ( w zależności od stanu skóry stóp trwającym ok dwóch do trzech tygodni) skóra stóp staje się gładka, miękka i wygładzona. Znika szorstkość i przesuszenie naskórka.
Spektakularne efekty widoczne już po pierwszym zabiegu. Skóra stóp staje się gładka, sprężysta i wypielęgnowana jak po profesjonalnym zabiegu w gabinecie kosmetycznym.
Substancje aktywne: kwasy -  glikolowy, cytrynowy, salicylowy, mocznik, allantoina, ekstrakty z aloesu, z kwiatów nagietka lekarskiego, oraz olejek z trawy cytrynowej.


Skład:
 
Aqua – woda.Alcohol Denat. - alkohol działa tonizująco, oczyszczająco, odświeżająco i odtłuszczająco. Glycolic Acid - kwas glikolowy. Działa rozjaśniająco, poprawia kondycję skóry. Citric Acid - kwas cytrynowy - reguluje pH, naturalny konserwant.  Urea - mocznik stosowany głównie w balsamach do pielęgnacji skóry suchej, przesuszonej. Salicylic Acid - kwas salicylowy - ma działanie przeciwzapalnie i antyseptycznie. Lactic Acid - kwas laurynowy ma działanie bakteriobójcze. Sodium Magnesium Silicate - substancja wiążąca, regulująca lepkość. Xantan Gum – guma ksantanowa, zagęstnik. Propylene Glycol - hydrofilowa substancja nawilżająca skórę i włosy. Aloe Barbadensis Leaf Extract - sok z aloesu działa na skórę łagodząco, nawilżająco, wygładzająco, a nawet przeciwzapalnie. Calendula Officinalis Flower Extract - wyciąg z kwiatów nagietka lekarskiego. Cymbopogon Flexuosus Oil - olejek lemongrasowy - ma działanie przeciwzapalne i bakteriostatyczne. Allantoin – wygładza, nawilża i regeneruje. PEG-40 Hydrogenated Castor Oil - zmiękcza, nawilża, wygładza skórę. Sodium Hydroxymethylglycinate - konserwant. Phenoxyethanol – konserwant.



Moja opinia :
Maseczkę złuszczającą w postaci skarpetek dostajemy w kartonowym opakowaniu. Kolorystyka czarno-biała. Narysowane są stopy więc ułatwia nam to identyfikację celu użycia kosmetyku. Na obrocie wszelkie najważniejsze informacje.
Wyjmując je z opakowania ukazują się nam woreczki wypełnione płynną substancją w kształcie dużych skarpet. Kolor biały.
Od razu zauważyłam, że substancji, która ma nam złuszczyć skórę jest bardzo dużo, więc stwierdziłam, że powinna sobie z tym poradzić.
Od razu chcę Wam powiedzieć, że efekty były znikome.
Ja nie używałam tych skarpetek tylko oddałam je siostrze mojego chłopaka.
Obserwowałam jej nogi codziennie, po za tym sama szczegółowo opowiadała mi co się z nimi dzieje, a może co się nie dzieje.
Producent bardzo zachwala owe skarpetki dlatego też wtedy oczekuję od nich bardzo dużo. Czasami lepiej bez takowych zachwaleń, ale producent myśli, że zachwalając ktoś je kupi, ale moim zdaniem gorzej, ponieważ wtedy oczekujemy spektakularnych efektów, a jeśli ich nie ma jesteśmy rozgoryczeni.
Tak właśnie było w tym przypadku. Zobaczyłam, że efekty są widoczny po mniej więcej po dwóch tygodniach więc na początku nie oczekiwałam zbyt wiele, ale jak kończył się drugi dzień, a złuszczanie było znikome więc mnie to zniesmaczyło.
Jeśli chodzi o pięty tam było potrzebne największe złuszczanie, a w tej partii stóp nie zeszła ani jedna skóra.Czy minął tydzień, czy dwa czy trzy tygodnie. Nic. Skóra zeszła bardzo delikatnie w okolicach paluszków, gdzie tam skóra jest najcieńsza. Natomiast też nie było to złuszczanie, którego oczekiwałam.
Jednym słowem, te skarpetki zupełnie się nie sprawdziły. Nie lubię pisać takich recenzji, ale cóż zrobić.



Dziękuje za zaufanie i możliwość przetestowania


A Wy je miałyście ?
Jak było u Was?
Macie do polecenia jakieś skarpetki tego typu, które rzeczywiście działają ?


Share: